4 paź 2011

Pamiętamy

Stanisław Jasiukiewicz
Stanisław Jasiukiewicz, znany polski aktor, urodził się 14.05.1921.r. w Postawach na Wileńszczyźnie jako syn Jana Jasiukiewicza i Michaliny z Sienkiewiczów. W 1951. roku, we Wrocławiu, ożenił się z Zofią Komorowską, aktorką. Oprócz Stanisława u jego rodziców było jeszcze sześcioro dzieci: synowie Kazimierz, Franciszek i Justyn oraz córki Helena, Janina i Wanda. W latach 1928-1939 uczęszczał do szkoły i gimnazjum w Postawach. Wtedy rodzina Jasiukiewiczów mieszkała na ul.Wileńskiej (obecnie Sowiecka).

Po wybuchu II wojny światowej zgłosił się na ochotnika do Wojska Polskiego i brał udział w kampanii wrześniowej. Po powrocie do domu uczęszczał do dzie­wiątej klasy rosyjskiej szkoły średniej, którą ukończył w roku 1941. Po zajęciu Postaw przez wojska niemieckie w 1941r. pracował kolejno jako: malarz szyl­dów, robotnik, urzędnik w magistracie. W okresie tym działał również w polskiej konspiracji. Od stycznia 1944. walczył w IV Brygadzie Partyzanckiej AK „Narocz” dowodzonej przez por. Longina Wojciechowskiego „Ronina”.

Mieszkaniec Postaw, Stanisław Jurkowlaniec, wspominał: „W 1944r. oddziały AK zbliżyły się do Postaw. Z miasteczka zaczęła uciekać młodzież wstępując do AK. Do AK uciekł również Stanisław Jasiukiewicz, który wieczorami, z wieży kościoła w pobliskiej wsi Zadziewie, grywał na trąbce polski hymn”. Po wkroczeniu Armii Czerwonej do Wilna, czwarta brygada AK została rozbrojona. Polskich żołnierzy wywieziono do Kaługi (Rosja) i wcielono do radzieckiego zapasowego pułku. Polacy, jako więźniowie, pracowali tam przy wyrąbywaniu lasu.

W styczniu 1946r. Stanisław Jasiukiewicz powrócił do kraju i zamieszkał w Toruniu. Podjął tam studia na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Występował równocześnie przez jeden sezon w Toruńskim Domu Żołnierza, gdzie 5.10.1946.r. zadebiutował w roli Jana w „Ślubach panieńskich i na scenie tej zagrał kilka innych ról. W latach 1947-1949 studiował na Wydziale Aktor­skim PWST w Łodzi. Jesienią 1949. został zaangażo­wany do Teatru Dramatycznego we Wrocławiu. Debiu­tem zawodowym Jasiukiewicza była rola Griniowa ("Moskiewski cha­rakter", 26.11.1949). Obsadzany początkowo przede wszy­stkim w rolach amantów, jak np. Ryszard ("Henryk VI na łowach"), Kleant ("Skąpiec"), Nielkin ("Małżeń­stwo Kreczyńskiego"), wykazał nowe możliwości w życzliwie przyjętych, tak odmiennych rolach, jak: Platon Kreczet ("Chirurg", 1953), Armando ("Bieg do Fragala", 1953), Juliusz Fuczik ("Wkrótce zakwitną kasztany", 1954).

Jesienią 1955. zagrał z wielkim sukcesem Gustawa-Konrada w "Dziadach" w Teatrze Pol­skim w Warszawie i od tej chwili związał się z tą sceną do końca życia. W okresie warszawskim przeważały role z repertuaru ro­mantycznego; najważniejsze z nich to: Henryk Darnley ("Maria Stuart" J. Słowackiego, 1958), Zbigniew ("Mazepa", 1958), Ksiądz Negri ("Beatrix Cenci", 1959), Margrabia Posa ("Don Karlos", 1960), Semenko ("Sen srebrny Salomei", 1963), powtórzenie roli Gustawa-Konrada (1963), Von Kalb ("Intryga i miłość", 1969).

Chętnie podejmował się również interpretacji po­staci charakterystycznych, komediowych, a nawet groteskowych: Wielki Książę Konstanty ("Noc listo­padowa", 1960), Poeta ("Wesele", 1961), Dymitr ("Bra­cia Karamazow", 1963), Melchior Abłoputo ("Oni", 1966), Król ("Król Czwarty", 1966), Zawilec ("Sułkowski", 1968), Nozdriew ("Martwe dusze", 1969), szambelan Kawalerski ("Ciotunia", 1970). Ostatnią rolą, którą zagrał w Teatrze Polskim był Szmaga w "Niewin­nych winowajcach" (16.10.1971). W latach 1972-1973 ucze­stniczył tylko w próbach. Choroba nie pozwoliła mu już wystąpić na scenie w sztukach: "Klik-klak" i "Uczeń diabła". W Warszawie zagrał łącznie czter­dzieści sześć ról (nie licząc występów estradowych i wieczorów poetyckich).

W filmie debiutował w roli żołnierza ra­dzieckiego ("Miasto nieujarzmione", 1950). Z wielu jego ról filmowych wyróżniono: Gąbińskiego ("Celuloza"), Konrada Guderskiego ("Wolne miasto"), Stefana Ziar­no ("Ostatni strzał"), Ulricha von Jungingena ("Krzy­żacy"), majora "Dziadka" ("Dzień oczyszczenia"), Wła­dysława Tarkowskiego ("W pustyni i w puszczy"), przeora Kordeckiego ("Potop"). Dwa ostatnie filmy wyświetlono już po jego śmierci. Występował rów­nież w filmach telewizyjnych, m.in. jako Stanisław Kos-"West" w serialu "Czterej pancerni i pies", gen. Fister ("Stawka większa niż życie"), gen. Rudenko ("Epilog norymberski").

Był popularnym aktorem telewizyjnym. Zagrał ponad sześćdziesiąt ról telewizyjnych; do ważniejszych należały: Holofernes (Judyta), Siergiej ("Irkucka historia"), rola tytułowa w "Fauście", Izquierdo ("Montserrat"), Tietieriew ("Miesz­czanie"). Często występował także w teatrze radiowym. Aktor dużego formatu, wszechstronny, o dużej roz­piętości środków wyrazu, zajął wybitną pozycję artystyczną wśród swoich rówieśników.

Stanisław Jasiukiewicz był bardzo pobożnym człowiekiem, dużo modlił się. Znany jest jeden przypadek, kiedy na całą noc pozostał w kościele. Zmarł 27.06.1973.r. Pochowano go na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.

Polskiego pochodzenia mieszkańcy Postaw pamiętają swego znakomitego rodaka. Dobrze byłoby w jakikolwiek sposób upamiętnić tego wybitnego artystę i godnego człowieka, na przykład w nazwie ulicy. Niestety, teraz na Białorusi to nie jest możliwe. 

Ul. Wileńska (obecnie Sowiecka) w Postawach. Widok od strony placu. Na tej ulicy, po lewej stronie, mieszkała rodzina Jasiukiewiczów.
Doczekali się, wreszcie! Odsłonięcie tablicy upamiętniającej dwóch wielkich postawian, polskich aktorów Stanisława Jasiukiewicza i Zygmunta Kęstowicza. Postawy, 13.06. 2017r. Zdjęcie ze strony internetowej Westki.Info.
                                              
       

16 wrz 2011

Pamięci księdza Aleksandra Grabowskiego

 Przypuszczalnie w końcu lat trzydziestych XX wieku ksiądz Aleksander Grabowski został skierowany, jako wikariusz, do parafii w Postawach. W okresie międzywojennym Postawy były nie tylko miastem powiatowym, ale i stolicą dekanatu zwanego Nadwilejskim. Aleksander Grabowski pracował tam razem z  ks. proboszczem i dziekanem Bolesławem Maciejewskim (artykuł o nim jest w moim blogu) oraz kilkoma innymi kapłanami. Podczas okupacji radzieckiej, w 1940r., został aresztowany kolega ks. Grabowskiego, ksiądz Roman Mosiewicz (z Postaw). Potem nikt go więcej nie widział.

Lata niemieckiej okupacji były bardzo ciężkie również dla duchowieństwa dekanatu Nadwilejskiego. 4.07.1942r. został rozstrzelany w Berezweczu (koło Głębokiego), wraz z innymi czterema kapłanami, ks. Bolesław Maciejewski. Obowiązki proboszcza parafii w Postawach przejął wówczas dotychczasowy wikariusz, ks. Aleksander Grabowski, który w czasie kolędy w pierwszych dniach stycznia 1944r. dowiedział się, że na plebanię przybyli Niemcy, aby go aresztować. Schronił się wówczas u ks. Jana Laski, proboszcza parafii Zadziewie (koło Postaw). Ten zawiózł go do swego parafianina Holaka, mieszkającego na kolonii wsi Daszki. Był to rodzony brat księdza Waleriana Holaka, dziekana Oszmiańskiego. 

Gdy ks. Laska wrócił z tej wyprawy, został powiadomiony, że Niemcy jadą i po niego. W ostatniej chwili zdążył wyjść z plebanii i schronić się tam, gdzie kilka godzin wcześniej umieścił ks. Aleksandra Grabowskiego.  5.stycznia 1944r., przy pomocy Holaka, obaj kapłani zostali umieszczeni w  5. brygadzie AK dowodzonej przez „Łupaszkę” (Zygmunta Szendzielarza). Tam posługiwali duszpastersko i partyzantom i miejscowej ludności. Na początku lutego 1944r. obaj kapłani nielegalnie przedostali się do Wilna, gdzie spotkali się z dziekanem polowym ks. A. Rynkiewiczem, który Aleksandra Grabowskiego oficjalnie przydzielił do 5. brygady AK. 

Jeden z partyzantów z tej brygady, Edward Pisarczyk, napisał w swoich wspomnieniach: „Dołączył do nas wikary z Postaw, ks. „Ignacy”( Aleksander Grabowski). Niecodzienną atmosferę wprowadzały msze polowe, przy pięknie ozdobionym polowym ołtarzu. My – w pełnym rynsztunku  i cała ludność wioski. A kiedy pod niebiosa buchnęło kilka zwrotek „Boże, coś Polskę”, to nastrój jeszcze bardziej się potęgował i niejednemu popłynęły łzy...”.
            
Wiadomo, że po wojnie ksiądz Aleksander Grabowski wyjechał do Polski. Były mieszkaniec Postaw, Wiesław Makarewicz, pisze:Podczas mego zamieszkiwania wraz z rodzicami w Postawach, w latach 1937–1943, moja Matka Katarzyna Makarewicz pozostawała w bardzo przyjacielskich stosunkach z ks. Aleksandrem Grabowskim.  Wiem, że przygotowywał mnie On do pierwszej Komunii Św. Po wojnie ks. Grabowski repatriował się do Polski. W latach 1951-1952 odwiedzałem Go wraz z Mamą w parafii koło Białegostoku, której nazwy niestety nie pamiętam. Ksiądz Grabowski odwiedzał także moich rodziców w Gdańsku.  Później kontakty się urwały, ale pamiętam, że ks. Grabowski niedługo po naszej wizycie w Jego parafii pod Białymstokiem, miał zostać przeniesiony przez władze kościelne do Brwinowa w pobliżu Warszawy, gdzie miał w Warszawie rozpocząć jakieś studia”.

Ks. Aleksander Grabowski z kardynałem Stefanem Wyszyńskim. To zdjęcie pochodzi najprawdopodobniej z 1962 r. i na nim Prymas Polski podpisuje dokument związany z beatyfikacją Ojca Maksymiliana Kolbe, a obok jest ks. A. Grabowski jako notariusz w procesie beatyfikacyjnym. Zdjęcie przesłał p. Wojciech Czaplicki, serdecznie dziękuję.
Nekrolog. Przesłał p. Wojciech Czaplicki, serdecznie dziękuję.
Ks. Aleksander Grabowski. Fotografia wykonana w 1951 lub 1952roku koło Białegostoku. Kopię zdjęcia przesłał p.Wiesław Makarewicz - serdecznie dziękuję.
Od lewej siedzą; Katarzyna Makarewicz, nieznany młodzieniec i ks. Aleksander Grabowski. Fotografia wykonana w 1951 lub 1952 roku koło Białegostoku. Kopię zdjęcia przesłał p. Wiesław Makarewicz - serdecznie dziękuję.
Od lewej siedzą: Katarzyna Makarewicz, nieznana pani, nieznany młodzieniec, i ks. Aleksander Grabowski. Fotografia wykonana  w 1951 lub 1952 roku, koło Białegostoku. Kopię zdjęcia przesłał p. Wiesław Makarewicz - serdecznie dziękuję.
Od lewej stoją: Katarzyna Makarewicz, Wiesław Makarewicz i ks. Aleksander Grabowski. Fotografia wykonana w 1952 lub 1953 roku w Gdańsku, w oliwskim parku. Kopię zdjęcia przesłał p. Wiesław Makarewicz - serdecznie dziękuję.

27 sie 2011

Batalion Obrony Narodowej "Postawy"

W przededniu wybuchu drugiej wojny światowej polski rząd wykorzystywał wszystkie możliwiści, żeby wzmocnić obronne zdolności państwa. Zakupywano broń, tworzono nowe jednostki wojskowe. W 1938 r. w Postawach został sformowany składający z trzech kompanii Batalion Obrony Narodowej „Postawy”, wchodzący w skład Dziśnieńskiej Półbrygady Obrony Narodowej.

Jednostką administracyjną i mobilizacyjną dla postawskiego batalionu ON, był 23 Pułk Ułanów Grodzieńskich http://postawyiokolice.blogspot.com/2011/06/23-puk-uanow-grodzienskich-z-garnizonu.html, który stacjonował w mieście. Liczebność batalionu wynosiła ok. 420 ludzi, z których ok. 80% stanowili Polacy i ok. 20% Białorusini. Na uzbrojeniu mieli karabiny, 9 LKM-ów, 2 CKM-y, 1 moździerz, 19 pistoletów, a także 34 konie, 13 wozów i 3 kuchnie polowe. Dowódcą został mianowany kapitan Józef Cader. Jak już wspomniano, organizacyjnie batalion wchodził w skład Półbrygady ON „Dzisna”, która od wiosny 1939 r. została podporządkowana dowódcy pułku KOP „Głębokie” http://postawyiokolice.blogspot.com/2012/03/puk-kop-gebokie.html

Sztab półbrygady, na czele z dowódcą pułkownikiem Perkowiczem, stacjonował w Postawach. Przy okazji: pułkownik Perkowicz pochodził z Postawskiego powiatu, z osady Stary Dwór.

W kampanii wrześniowej bataliony półbrygady: „Postawy” i „Brasław” osłaniały granicę z Łotwą. O godz. 5.00 17.IX.1939 Półbrygada ON „Dzisna”została zaalarmowana przez kpt. C. Chodźkę. O godz. 11.00 ppłk Światkowski poinformował, iż pod naciskiem wroga oddziały KOP rozpoczęły odwrót na Brasław i Postawy. Szef sztabu półbrygady nakazał dowódcy batalionu ON „Postawy” kpt. Józefowi Caderowi odmarsz do Wilna, w celu dołączenia do wojsk broniących tego miasta. Do Wilna Postawianie dotarli następnego dnia, około 6,00 rano, a już wieczorem wymaszerowali w kierunku na Grodno, gdzie uczestniczyli w obronie tego miasta.

21.09.1939 r., około 14:30, na pozycje, zajmowane przez Batalion Obrony Narodowej "Postawy" zaczęło się natarcie radzieckiej piechoty, wspomaganej czterema czołgami. Pierwsza linia obrony postawian przepuściła czołgi i skierowała ogień na piechotę, a druga linia rozpoczęła walkę z radzieckimi czołgami i zniszczyła dwa z czterech. Atak został odparty, ale około 16:00, obawiając się okrążenia, Batalion ON "Postawy" wycofał się do centrum Grodna, poza tory kolejowe, a otrzymawszy tam informację o powszechnym odwrocie, także opuścił miasto. Generał Przezdziecki wydał rozkaz odwrotu w kierunku przeprawy przez Niemen w okolicach wsi Choża (dziś Goża – na Białorusi).

W rejonie przeprawy batalion stoczył walkę z Sowietami, poczym wycofał się na Kolety. 23 września pod Kaletami panownie starł się z Armią Czerwoną. Ten bój trwał wiele godzin. Rosjanie zaatakowali przy wsparciu czołgów. Rozpoczęła się ciężka walka.

Razem z Postawianami, w tym boju walczyli żołnierze straży granicznej z batalionu KOP „Sejny”, część sił batalionu KOP „Nowe Troki”, 101-y Zapasowy Pułk Kawalerii i niektóre inne jednostki wojskowe. Nie posiadając innych środków przeciwpancernych, broniący się wykorzystywali butelki z benzyną i wiązki granatów. Tylko w batalionie „Sejny” zaginęło 28 ludzi. Został ranny a później zmarł w wyniku odniesionych ran dowódca 101 Zapasowego Pułku Kawalerii, major Żukowski (w latach 30-ch służył w 23 Pułku Ułanów Grodzieńskich).

Straty batalionu „Postawy” są nieznane. Pod koniec dnia na polu walki pozostało około 20 płoniących radzieckich czołgów. Deszczowym wieczorem tego samego dnia, po wyczerpaniu amunicji, batalion ON „Postawy”, w składzie Zgrupowania „Wołkowysk”, przeszedł na Litwę, gdzie został internowany.

Latem 1940 r. Związek Radziecki, na mocy traktatu Ribbentrop – Mołotow, okupował kraje bałtyckie, w tym i Litwę. Większa część internowanych w 1939 r. polskich wojskowych, trafiła w ręce Sowietów, którzy rozmieścili ich w Grjazowieckim Łagrze, koło Wołogdy. Do tego łagru na pewno trafili również niektórzy wojskowi z batalionu ON „Postawy”.

Część z tych, którym udało się przeżyć łagry i wojnę , wyjechała do pojałtańskiej Polski, a ci co wrócili do swoich domów (w Postawach), zostali zastraszeni i w ten sposób zmuszeni do końca swego życia milczeć o swoim udziale w kampanii wrześniowej 1939 roku, jako żołnierze Wojska Polskiego walczący przeciw dwóm agresorom, rozpoczynającym wspólnym atakiem na Polskę II Wojnę Światową.

Struktura i rozmieszczenie batalionu ON "Postawy" według zarządzenia organizacyjnego dowódcy Korpusu Ochrony Pogranicza w sprawie utworzenia Dziśnieńskiej Półbrygady Obrony Narodowej nr Ldz. 7720/tj./og.org./38 z 19 grudnia 1938.
 
Dowódca batalionu - kpt. Józef Cader
  • 1 kompania ON w Postawach
1 pluton w Postawach
      • 1 drużyna w Postawach
      • 2 drużyna w Kurtach
      • 3 drużyna w Sawiczach
2 pluton w Michniczach
      • 1 drużyna w Michniczach
      • 2 drużyna w Zabłociu
      • 3 drużyna w Sawiczach
3 pluton w Miadziole
      • 1 drużyna w Miadziole
      • 2 drużyna w Kulikach
      • 3 drużyna w Trydanach
  • 2 kompania ON w Woropajewie
1 pluton w Woropajewie
      • 1 drużyna w Borówkach
      • 2 drużyna w Ciuńcach
      • 3 drużyna w Myszkach
2 pluton w Duniłowiczach
      • 1 drużyna w Duniłowiczach
      • 2 drużyna w Nowosiółkach
      • 3 drużyna w Sidnie
3 pluton w Kozłowszczyźnie
      • 1 drużyna w Kozłowszczyźnie
      • 2 drużyna w Łasicach
      • 3 drużyna w Wiercińskich
  • 3 kompania ON w Szarkowszczyźnie
1 pluton w Szarkowszczyźnie
      • 1 drużyna w Szarkowszczyźnie
      • 2 drużyna w Szarkowszczyźnie
      • 3 drużyna w Szarkowszczyźnie
2 pluton w Szarkowszczyźnie
      • 1 drużyna w Górach
      • 2 drużyna w Ruczaju
      • 3 drużyna w Kaczanach
3 pluton w Hermanowiczach
      • 1 drużyna w Hermanowiczach
      • 2 drużyna w Hermanowiczach
      • 3 drużyna w Białym Dworze



4 sie 2011

Wojna polsko-bolszewicka. Walki o miasto Postawy

6 pułk piechoty legjonów

"Dnia 22 maja (1919) przybył na front major Popowicz i objął dowództwo 6-go pułku piechoty legjonów. Do tej pory pierwszy i drugi bataljony 6-go pułku działały oddzielnie. Po szeregu licznych dalszych utarczkach i wypadach, nastąpiło oddanie obydwu bataljonów pułku pod rozkazy majora Popowicza. W pierwszych dniach lipca przybył na front po reorganizacji i uzupełnieniu w kadrze, trzeci bataljon. Pułk obsadził linię obronną, ciągnącą się poprzez Łubonary – Ignalino – Dawgieliszki – Melengjany – Widze – Koziany, do Postaw, którą utrzymał aż do końca sierpnia.

Długość tej linji obronnej, w prostej linji powietrznej, wynosiła przeszło 100 kilometrów. Obronę tak rozległego odcinka pułk przeprowadzał przy pomocy ciągłych wypadów na tyły przeciwnika, przyczem oddziały wypadowe docierały do 50 kilometrów w głąb obszaru zajętego przez Rosjan. Nie dozwalano nieprzyjacielowi na ujęcie inicjatywy w swoje ręce, przeciwnie – spychano go do roli zupełnie biernej. Z okresu tych bojów, zasługuje na szczególne podkreślenie walka stoczona o Postawy i obrona tego miasta. Zajmująca odcinek pod Postawami 3-a kompanja 6-go pułku, pod dowództwem podporucznika Niemierskiego, po wielu udatnych i licznych wypadach, otoczona została w mieście przez przeważające siły nieprzyjacielskie. Dowódca kompanji, spodziewając się tego, uczynił z Postaw redutę.

Trzy dni (19-21 czerwca 1919 roku) pod silnym ogniem artylerji przeciwnika kompanja broniła się przeciw kilkakroć silniejszemu liczebnie nieprzyjacielowi, odpierając liczne jedno po drugiem następujące natarcia. Bohaterską była postawa żołnierzy 3-j kompanji. Mimo grożby wyczerpania amunicji, żołnierze, trzy noce z rzędu nie śpiąc, odpierająć natarcia rosyjskie, poparte silną artylerją, przetrwali aż do chwili nadejścia odsieczy. Widząc ją już nadciągającą, rzucili się jeszcze do gwałtownego przeciwnatarcia, przyczyniając się do zupełnego powodzenia. Siły sowieckie pod Postawami wynosiły: 2000 bagnetów, 15 karabinów maszynowych i 6 dział...". 

 159 (74) pułk piechoty 

"14 maja 1920 roku 15-a armja sowiecka zaatakowała przeważającemi siłami na skrajnem północnem skrzydle 1-ą armję polską , odrzucając ją z obszaru Połocka i Lepla w kierunku południowo-zachodnim, na Mołodeczno i Mińsk. W odpowiedzi na ofensywę sowiecką, tworzy Naczelny Wódz Marszałek Józef Piłsudski w rejonie Święcian t. zw. „Armję rezerwową”, pod dowództwem generała Sosnkowskiego, w celu uderzenia na północne skrzydło 15-ej armji sowieckiej i odrzucenia jej zpowrotem na Berezynę i Autę. W skład armji rezerwowej wchodzi między innemi 7-a brygada rezerwowa a z nią 159-y pułk piechoty.

Dnia 1 czerwca 1920 roku dowództwo 7-j brygady rezerwowej wydaje rozkaz operacyjny Nr.10, nakazujący natarcie na Postawy. W myśl powyższego nakazał dowódca pułku natarcie 4 bataljonowi, którego zadaniem było wziąć Postawy od strony północno-zachodniej, nacierając przez przesmyki pomiędzy jeziorami. Dowódca bataljonu przystąpił natychmiast do wykonania zadania, przegrupowując podczas nocy bataljon do natarcia. W myśl tego 13-a kompanja skierowana została na przesmyk, wzdłuż toru kolejowego Święciany-Głębokie, z zadaniem natarcia wzdłuż toru, sforsowania mostu i osiągnięcia skrzyżowania drogi Postawy-Zabrodzie z torem. 15-a kompanja miała przejść przesmykiem bardziej na północ, zająć lasek na południe od wsi Zabrodzie, skąd ogniem flankowym wesprzeć natarcie kompanji 13-j.

14-a kompanja otrzymała zadanie osłony północnej flanki natarcia, od wsi Zabrodzie; 16-a kompanja, jako odwód, miała postępować za kompanją 13-ą . Kompanja karabinów maszynowych ustawiona na wzgórzach, miała ostrzeliwać pozycję nieprzyjaciela ogniem przenośnym, umożliwiając forsowanie przesmyku i mostu kolejowego. O godzinie 2 minut 30 po półgodzinnem przygotowaniu artyleryjskiem, skierowanem na przedpole nieprzyjaciela, ruszają 13-a i 14-a kompanje do ataku. Wstający świt odsłonił wdzierające się przez przesmyk szeregi polskie, które tuż przed nadpsutym mostem kolejowym zatrzymał krzyżowy ogień trzech karabinów maszynowych, skierowanych na wąskie przejście.

Odezwały się wreszcie i polskie karabiny maszynowe, lecz działanie ich było krótkie. Zła broń nie mogła sprostać zadaniu. Ranni wśród obsługi, psucie się i zacięcia karabinów, uniemożliwiają podtrzymanie silnego ognia, dlatego po małej chwili grały już tylko dwie „maszynki”. Zaczyna strzelać artylerja rosyjska, bijąc granatami przed most i na wzgórza, gdzie stoją polskie karabiny maszynowe. Położenie staje się krytyczne. Forsowanie wąskiego mostu na bagnistej rzeczce niemożliwie. Trzech zabitych i dwunastu rannych osłabia szeregi. Pada ciężko ranny dowódca nacierającej kompanji, podporucznik Małecki.

Posuwająca się na północnem skrzydle 13-a kompanja utknęła przed bagnistą rzeczką , nie mogąc jej sforsować pod śilnym ogniem. Natarcie zostaje wstrzymane. Dowódca bataljonu, widząc ciężkie położenie obu nacierających kompanij, nakazuje odwrót do stanowisk wyjściowych, meldując dowódcy pułku o niemożliwości natarcia przez wąskie przejście. Jednocześnie z 4-m bataljonem, przegrupowuje się do natarcia na odcinku południowym bataljon 3, wysuwając w pierwszą linję kompanje 10-ą , dalej 9-ą i 11-ą , wreszcie jako odwód kompanję 12-ą . Mając na północy bagna rzeczki Woronówki i jezioro, zbiera się bataljon przed wsią Zagacz z wytyczonym kierunkiem na wieś Dziuszki-Romelki. O godzinie 2 m. 45 uderza bataljon na wieś Dziuszki, skąd zaskoczeni Rosjanie uciekają w popłochu. Kompanja 10-a toruje drogę bataljonowi, przecinając gęsto rozrzucone druty kolczaste i wychodzi na wzgórze Dziuszki i Romelki.

Tu rozwija się bataljon w szachownicę , nacierając poprzez łany dojrzewającego zboża. Piękny i dodający otuchy widok karnych szeregów zdecydowanie idących naprzód na wroga, przepełnił dusze żołnierzy wiarą w siłę własną i zwycięstwo. Z pod wsi Romelki i wzgórz sąsiednich, zaczęły grać nieprzyjacielskie karabiny maszynowe. Gęsto zaczęły padać pociski, na które z polskiej strony odpowiedziano potężnym ogniem. Śilnie osadzeni we wśi Rosjanie, ziali z za opłotków morderczym ogniem i nie myśleli o opuszczeniu Romelek. Walka zaczęła się przeciągać, - zdecydowany ruch bataljonu osłabł, tylko 9-a kompanja, znajdująca się na prawem skrzydle, wciąż prze naprzód, mając przed sobą porośnięte bagna.

Wykorzystując tę osłonę przeprawia się przez nie, wpada od południa do wioski, na niespodziewającego się z tej strony natarcia wroga. Ruch ten zdecydował o losie walki. Nieprzyjaciel wzięty ze skrzydła wycofuje się gwałtownie na Postawy, pozostawiając na placu wielu zabitych i rannych, oraz 12 jeńców w rękach 3 bataljonu. Dla dokończenia rozpoczętego dzieła, rusza bataljon do obejścia sił nieprzyjaciela, znajdujących się w Postawach i brnąc przez bagna rzeczki Miadziołki, wychodzi na tyły Rosjan.

Niespodziewany ten manewr wzniecił popłoch w szeregach wroga. Gwałtownie opuszcza on miasteczko, wycofując się w kierunku północno-wschodnim. W pośpiesznym odwrocie grzęzną w bagnie dwa działa nieprzyjacielskie, które wpadają w ręce polskie. O godzinie 8-ej rano patrole 3-go bataljonu wkroczyły do Postaw, gdzie niedługo potem zbiera się cały pułk, ażeby w wysilonym pościgu dopaść wroga i dalej go gromić. Straty pułku: 7 zabitych i 31 rannych, wśród których jeden dowódca kompanji.

Po zreorganizowaniu 159. pułk piechoty pozostawał do połowy 1922 roku w Wielkopolsce. Dnia 5 marca 1921 roku Pułk otrzymał swą dzisiejszą nazwę "74. pułk piechoty". Chcąc związać tradycje bojową Pułku z dziejami pokojowymi, których terenem miał być Górny Slask, do cyfry Pułku dodano nazwę "Górnośląski". Ludność Śląska oczekiwała z utęsknieniem przybycia Pułku. W maju 1921 roku liczna delegacja przywiozła sztandar, ofiarowany Pułkowi przez społeczeństwo miasta i powiatu Lubliniec. Na sztandarze tym znajdują się najważniejsze daty z dziejów Pułku. Widomym znakiem zawiązującej się wieczyście łączności Pułku z Górnym Śląskiem, są umieszczone w rogach płachty sztandarowej herby miasta Lubliniec. Sztandar wręczył Pułkowi Pierwszy Marszałek Polski Józef Piłsudski dnia 22 maja 1921 roku, w Biedrusku. Na odznace Pułku znajduje się orzeł piastowski — herb ziemi Śląskiej i daty bojów pod Postawami i Przetyczą".

167 (75) pułk piechoty

"Wszedłszy w skład VII rezerwowej brygady piechoty, 75 pułk stanął na granicy polsko-niemieckiej, dozorując odcinek Leszno-Siemianice. W drugiej połowie maja 1920 roku VII brygada rezerwowa udała się na front północno-wschodni, by wziąść udział w kontrofensywie armii rezerwowej generała Sosnkowskiego. 167 bytomski pułk piechoty (75. pułk piechoty) zajął stanowiska wyjściowe nad rzeką Miadziołką na północ od Postaw. Natarcie rozpoczęło się o świcie dnia 2 czerwca. Pułk zaatakował śmiało silnie obsadzone pozycje nieprzyjacielskie pod Rybczanami. Wywiązała się krwawa i zacięta walka, w rezultacie której miejscowość została zdobyta. Bój pod Rybczanami, (dziś to Postawski rejon) który był podwaliną tradycji orężnej 75. pułku piechoty, żyje nadal w tradycji pokojowej Pułku. W dniu 2 czerwca, jako w rocznice tego boju, Pułk obchodzi bowiem swoje święto pułkowe. Nazwa “Rybczany” została również wyhaftowana na sztandarze pułkowym".  
                      
Żródło: "ZARYS HISTORJI WOJENNEJ PUŁKÓW POLSKICH 1918-1920"

Szlaki bojowe 74 p.p.
Szlaki bojowe 6-go p.p. leg.
Polscy oficerowie w okolicach wsi Duniłowicze (pod Postawami). Fotografia wykonana latem 1919r.
Pomnik polskim żołnierzom z 75 pułku piechoty we wsi Rybczany około Postaw.  We wrześniu 1939r. okupanci ze wschodu ten pomnik zakopali. Najprawdopodobniej, że on leży w ziemi do dziś (rysunek Mariana Bumblisa).
Pomnik "POLEGŁYM ŻOŁNIERZOM W OBRONIE OJCZYZNY" w Postawach (rysunek Mariana Bumblisa).

Według danych Rady OPWiM w Postawach znajdują się dwa miejsca spoczynku żołnierzy WP. Pierwszym z nich jest kwatera wojenna na cmentarzu, na którą ekshumowano żołnierzy z następujących miejscowości: 
  • Bahudziuki,
  • Hoduciszki,
  • Komaje,
  • Koziany ( Kucharski Jan, Michalczyk Stanisław, Wizer Julian ),
  • Michaliszki, Ozierawa, Platerowo ( Malina Jan ),
  • Podzisienka,
  • Przewoźniki ( Siarnicki ),
  • Rabeki, Wielka Olsia, Wilejty, Winogrady.

Drugim miejscem był pomnik. Lista strat Wojska Polskiego podaje nazwiska 21 żołnierzy, poległych w Postawach. Są to:
  • Arnip Edward
  • Blutsztein Nojech
  • Bryl Moszek
  • Brzeziński Antoni
  • Chludziński Ludwik
  • Czmielosz Władysław
  • Dziergowski Stanisław
  • Gawroński Henryk
  • Grabowski Bolesław
  • Jankowski Józef
  • Jasiński Władysław
  • Jóźwiak Antoni
  • Kokowski Stanisław
  • Konieczka Józef
  • Maj Jan
  • Markowski Józef
  • Mońka Stanisław
  • Nowak Maksymilian
  • Praski Józef
  • Trynkiewicz Antoni
  • Wieczorek Michał

13 lip 2011

Podział administracyjny powiatu postawskiego

Powiat postawski – Jeden z 8 powiatów województwa wileńskiego drugiej Rzeczypospolitej. Jego siedzibą było miasto Postawy. Został utworzony 1 stycznia 1926r. z terenów zniesionego powiatu duniłowickiego, oraz trzech gmin powiatu święciańskiego.

Gminy: Duniłowicze, Jasiew, Kobylnik, Łuczaj, Mańkowicze (od 1927 Hruzdowo), Miadzioł, Kozłowszczyzna (od 1927), Norzyca, Postawy, Wołkołata, Woropajewo, Zanarocze, Żośna.


Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 11 lutego 1927 r.

Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 11 lutego 1927 r.

9 lip 2011

Gęstość zamieszkiwania ludności polskiej na Białorusi


Polacy na Białorusi (czasem również - mniejszość polska lub, niepoprawnie, Polonia na Białorusi) – mniejszość narodowa stanowiąca ok. 295 000 mieszkańców Republiki Białoruś. Wg nieoficjalnych statystyk na Białorusi może mieszkać od 500 000 do 1 200 000 Polaków. Polacy są drugą po Rosjanach, pod względem wielkości, mniejszością narodową Białorusi. Obecnie zauważalnych jest wiele prób ze strony białoruskich Łukaszenkowskich władz w kierunku wtopienia się Polaków w społeczność białoruską.

W sytuacji białorutenizacji oraz de-polonizacji Kościoła katolickiego na Białorusi, zauważalna jest obserwowana tendencja do asymilacji miejscowych Polaków o czym m. in. świadczą dane ostatniego (2009) spisu ludności Białorusi. W 1989 wg spisu, Polaków na Białorusi było 418 tys., wg spisu 1999 - 396 tys., lecz wg spisu 2009 już tylko 295 tys. Tempo kurczenia się mniejszości polskiej narasta: w latach 1989-1999 spadek o 5 % (22 tys.), 1999-2009 spadek o 26 % (101 tys.).

Największa polska organizacja na Białorusi – „Związek Polaków na Białorusi” w najlepszych czasach zrzeszał blisko 20 tysięcy członków. Obecnie, po wydarzeniach 2005 roku, w organizacji doszło do rozłamu, co znacznie utrudnia funkcjonowanie całej mniejszości polskiej na Białorusi. Obok ZPB na Białorusi działają również inne organizacje polskie: Polska Macierz Szkolna na Białorusi, Republikańskie Zjednoczenie Społeczne "Harcerstwo" czy Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Lidzkiej.

Wprowadzenie w 2007 roku Karty Polaka, dało możliwość tysiącom obywateli Białorusi potwierdzić swoją przynależność do narodu polskiego, poprzez złożenie stosownej deklaracji w polskiej placówce dyplomatycznej na terenie Białorusi. Wprowadzenie Karty Polaka spowodowało protesty ze strony białoruskich Łukaszenkowskich władz. Przez państwowe media białoruskie kilkakrotnie przetaczały się negatywne kampanie medialne, skierowane przeciwko Karcie Polaka oraz Polsce.

(Z Wikipedii)

5 lip 2011

Powstanie pierwszego na Wileńszczyźnie oddziału AK i jego katastrofa

Podporucznik Antoni Burzyński
Pierwszy na Wileńszczyźnie oddział AK powstał na terenie powiatu postawskiego. Sytuacja w powiecie wymusiła powstanie polskiego oddziału partyzanckiego, do którego mogliby zgłaszać się zagrożeni represjami niemieckimi młodzi obywatele narodowości polskiej, ażeby ukryć się przed wywózką na roboty przymusowe do Niemiec, wcieleniem do zmilitaryzowanych organizacji niemieckich lub wstępowaniem do coraz silniej działającej na terenie powiatu, partyzantki sowieckiej  http://postawyiokolice.blogspot.com/2012/01/sowieccy-partyzanci.html

Porucznik Antoni Burzyński „Kmicic”, po ucieczce z obozu internowanych we wrześniu 1939r. na Litwie oraz zdekonspirowaniu się w Wilnie, zamieszkał na terenie powiatu postawskiego, we wsi Kupa (koło Jeziora Narocz), obok Kobylnika, u braci Głowackich (członków polskiej konspiracji).

Na potrzeby przyszłych działań zbrojnych rozpoczął tu odbudowę siatki konspiracyjnej, która działała w całym powiecie postawskim od końca 1939 roku, ale została częściowo zniszczona przed wojną przez NKWD. Po uzyskaniu zgody Komendy Wileńskiego Okręgu AK „Kmicic” rozpoczął tworzenie oddziału w marcu 1943r. Już 25. marca, we wsi Bryle, przyjął przysięgę od pierwszych zgłaszających się ochotników oddziału „Burza”.

W ciągu najbliższych dwu tygodni napływ ochotników był tak duży, że pozwolił na pierwsze wystąpienie przeciw okupantom. W połowie czerwca 1943r. stan osobowy oddziału „ Burza” wynosił około 120 żołnierzy. Niektóre działania bojowe oddziału przedstawiam poniżej:
  • 6.07.1943r. – nieudany zamach na kreisleitera Miadzioła.
  • 11-12.07.1943r. – Koło Straczy. Zasadzka na niemiecką kolumnę motorową.
  • 26.07.1943r. – Mikolce. Bój z Niemcami.
  • 7. 8.1943 – Łyntupy. Bój z Litwinami.
  • 7.08. 1943 – Okolice Miadzioła. Przepędzenie partyzantów sowieckich.
  • 1/2.08.1943r. – Duniłowicze. Rozbicie garnizonu niemieckiego.
  • 10.08.1943r. – Jezioro i zaścianek Czećwierć. Bój z policją białoruską.
  • 14/15.08.1943r. – Żodziszki. Rozbicie garnizonu niemieckiego.
Największą operacją bojową "Kmicicowców" było rozbicie oddziału żandarmerii niemieckiej i policji białoruskiej w nocy z 4. na 5. sierpnia 1943 r. w okolicach wsi Kobylnik powiatu postawskiego. Żandarmi i policjanci z Kobylnika, zagrożeni aktywnością polskiego podziemia i partyzantów, postanowili wycofać się do sąsiedniego Miadzioła, w którym stacjonował duży niemiecki garnizon. W tym celu sformowali kolumnę złożoną z około dwudziestu furmanek, z taborami i zaopatrzeniem, oraz stado 150 sztuk zarekwirowanego bydła. Partyzanci "Kmicica" urządzili zasadzkę na wrogów około 2 km od Kobylnika.

Były partyzant AK, Wacław Szewieliński „Zawisza”, później wspominał: „[...] Ja brałem udział w zasadzce przygotowanej na Niemców opuszczających miasteczko Kobylnik. Całkowicie rozbito oddział żołnierzy niemieckich. Zdobyto przy tym dużo broni i sprzętu. Zabrano Niemcom wszystko, nawet bydło, które pędzili, doprowadzając je do bazy „B”. Tą akcją dowodził osobiście „Kmicic”. Pozostałych przy życiu Niemców rozbrojono i puszczono żywych. [...] Byliśmy szczęśliwi, a w żyłach mocno pulsowała krew po dobrze wypełnionym obowiązku względem ojczyzny...”. Akowcy podczas tej operacji stracili tylko jednego zabitego.

Na tym samym terenie powiatu postawskiego działała brygada partyzantki sowieckiej im. Woroszyłowa, dowodzona przez byłego obywatela polskiego, nauczyciela i komunisty, Fiodora Markowa, który nawiązał kontakt z por. „Kmicicem” i zaproponował spotkanie w celu uzgodnienia wspólnych działań przeciwko Niemcom. Do spotkania doszło 19. czerwca 1943r. i na nim ustalono wspólne hasła rozpoznawcze, potrzebę następnych spotkań i wymianę informacji o dyslokacji wojskowych i policyjnych jednostek okupacyjnych.

W końcu czerwca 1943r., w porozumieniu z Fiodorem Markowem, por. „Kmicic” założył dwie bazy w pobliżu Jeziora Narocz: bazę „A” dla żołnierzy, w pobliżu bazy partyzantów sowieckich, i bazę „B” gospodarczą (nad rzeką Naroczanką). Masowy napływ ochotników do oddziału spowodował, że w pierwszej dekadzie sierpnia 1943r. stan osobowy wzrósł do prawie 250 żołnierzy.

Dowództwo oddziału „Burza” przedstawiało się następująco:

  • Antoni Burzyński „Kmicic” – komendant oddziału
  • Zygmunt Niciński „Boryna” – szef sztabu
  • Józef Wiśniewski „Ostróg” – oficer informacyjny
  • Władysław Chojecki „Podbipięta” – dowódca żandarmerii
  • Edward Kilczewski „Ostrowski”– dowódca 1. plutonu szkolnego i komendant bazy „A”
  • Kazimierz Wróblewski „Janusz” – dowódca 2. plutonu
  • Mieczysław Kitkiewicz „Kitek” – dowódca 3. plutonu
  • Antoni Rymsza „Maks” – dowódca zwiadu konnego
  • Wiktor Wasiłkojć „Tata” – komendant bazy „B”

22. sierpnia 1943r. z opóźnieniem obchodzono święto Wojska Polskiego, przesunięte o tydzień w związku z ostatnią akcją. Była msza polowa, defilada partyzantów, uroczysty obiad. Uroczystość trwała do późnej nocy. Uczestniczył w niej (jako gość) również Markow ze swoimi dowódcami. Podczas rozmów z Markowem pojawiła się propozycja wspólnego polsko-radzieckiego ataku na silny niemiecki garnizon w Miadziole (powiat postawski). Tak więc, gdy w kilka dni później F. Markow przysłał zaproszenie do swojej bazy na rozmowy w celu ustalenia szczegółów tej akcji, niczego niepodejrzewający „Kmicic” i szef sztabu „Boryna” (Zygmunt Niciński) pojechali tam bryczką na czele kilkuosobowej delegacji. Było to 26. sierpnia rano.

Po kilku godzinach, około południa, bryczka wróciła do bazy. Wysiadło z niej kilku oficerów radzieckich oraz „Boryna”, który szedł dziwnie wyprostowany, bo miał przystawiony do boku pistolet. Wydał rozkaz zbiórki bez broni. W tym czasie około 1000 Sowietów (trzy brygady wilejskiej partyzanckiej strefy) bezszelestnie zbliżało się do bazy „A”, otaczając ją szczelnym pierścieniem. Zaskoczenie było całkowite. Nikt nie zdążył chwycić za broń. Samo rozbrojenie odbyło się w zasadzie bez ofiar: jedynie partyzant „Brzózka” (Franciszek Szurpicki) rozerwał się granatem. W tym samym czasie i w podobny sposób odbyło się rozbrojenie bazy „B”. Ogółem rozbrojonych i schwytanych zostało około 150 polskich partyzantów.

Po pewnym czasie do polskiej bazy przybył Markow i do siedzących na ziemi, pod lufami, partyzantów przemówił, zaczynając od słów: „Zdorowo rebjata!”.... (cisza), „Czołem żołnierze!”... (kompletna cisza). A następnie powiedział: „Ja dostał rozkaz z Moskwy, aby rozbroić polski oddział, bo jego dowództwo prowadziło wrogą politykę wobec ZSRR. Ale wam nie ma się czego obawiać, bo nikomu nic się nie stanie, na co ja daję oficerskie słowo honoru. Dostaniecie broń i nowe dowództwo i będziecie działać wspólnie z partyzantką sowiecką”.

Ile warte było słowo honoru Markowa, okazało się już wkrótce. Aresztowanych akowców przesłuchiwał oficer NKWD, sowiecki Litwin, towarzysz "Ber" (Jonas Wildżunas), oraz N. Osienienko - szef wywiadu brygady F. Markowa. Po szczegółowych przesłuchaniach polskich partyzantów podzielono na dwie grupy. Około 90 z nich szantażem wcielono do nowo utworzonego „polskiego” oddziału partyzanckiego im. Bartosza Głowackiego, który miał pozostawać pod zwierzchnością radziecką i być podporządkowany polskim władzom komunistycznym w Moskwie. Na dowódcę wyznaczono „Zaporę” Antoniego Mroczkowskiego, byłego podoficera WP zwolnionego z wojska za pijaństwo, który już od pewnego czasu współpracował z Sowietami.

Partyzantka z tego oddziału, Janina Wasiłojć "Jachna", wspominała: "Gdy zaczęto wypuszczać w teren patrole zaopatrzeniowe, to wysłany po żywność nie wracał.... Przydzielono nam wówczas politruka, polskiego Żyda, Moreckiego. Wtedy też rozbroili nas po raz drugi. Już nie tworzyli z nas nowego oddziału, tylko porozdzielali nas po różnych oddziałach sowieckich. Ostatniej nocy, przed odesłaniem na sowiecką bazę, pomogła nam w ucieczce żona naszego politruka, pani Lusia. Dała nam przepustkę ze stemplem swego męża i my dzięki niej uciekaliśmy w siedem osób. Dostałam też od niej pistolet. Szliśmy do folwarku Buraki, którego właścicielami byli przyjaciele moich rodziców – państwo Poniatowscy...”.

Pozostali partyzanci, uznani za element niepewny politycznie, zostali na rozkaz Markowa zamordowani wraz z „Kmicicem” i innymi członkami dowództwa oddziału (oraz 10-20 członkami terenowej organizacji AK z okolicznych wsi). Kilka dni później rozstrzelano jeszcze około 30 ludzi z tych, którzy wcześniej byli wcieleni do radzieckiego oddziału im. B. Głowackiego. Łącznie w radzieckim obozie, na terenie tzw. bazy litewskiej, zamordowano około 90-100 partyzantów i członków polskiego podziemia.

Rozbrojenia uniknęło około 100 partyzantów „Kmicica”, którzy podczas ataku Sowietów znajdowali się w terenie (patrole, urlopy, leczenia). Partyzanci ci wkrótce skupili się wokół „Łupaszki” Zygmunta Szendzielarza, którego komenda wileńskiego okręgu AK mianowała następcą „Kmicica”, zaniepokojona zbytnim zbliżeniem tego ostatniego z Sowietami. W okolicach Jeziora Świr, w rejonie wsi Niedroszla, rozpoczęto formowanie 5. Brygady AK pod dowództwem „Łupaszki”.

Ocaleni „Kmicicowcy”, a byli to w większości mieszkańcy powiatu postawskiego, walczyli w 5. brygadzie AK do końca.

P.S.
Między wsiami Falewicze i Olechniszki powiatu (rejonu) postawskiego Białorusu, na terenie już nieistniejącego folwarku Buraki, znajduje się polski cmentarz wojenny. Pogrzebano tu powstańców 1863 r., czternastu żołnierzy WP o nieustalonej tożsamości poległych w 1920r. Spoczywają tu także czterej żołnierze Armii Krajowej z oddziału. „Kmicica”. Na ich grobach stoją proste betonowe krzyże. Trzech z nich poległo w starciu z policją białoruską z Postaw, pod zaściankiem Czećwierć. Są to:
  1. Chrzczonowski Jan „Wred”, poległ 10.08.1943r.
  2. Duszyński N., poległ 10.08.1943r.
  3. Markiewicz Władysław „Sęk”, poległ 10.08.1943r.
  4. Bałachwiej Wiktor „Wit”
Przy wejściu na cmentarz ustawiono pomnik zwieńczony krzyżem. Obok poległych powstańców (1863), żołnierzy (1920) i akowców (1943), spoczywają tu także Antonina i Marian Poniatowscy – rodzeństwo, które przez wiele lat (do 1983r.) opiekowało się tym miejscem. Podczas wojny byli oni członkami polskiego podziemia; nie udało się ich zdekonspirować ani Niemcom ani później Sowietom.

Warto dodać, że teren byłego powiatu postawskiego był ośrodkiem polskiej konspiracji także po zakończeniu wojny, a jak wynika z archiwów radzieckich, ostatni poakowscy partyzanci zginęli w walce z bezpieką pod Kobylnikiem dopiero w 1956r. Pisałem o tym w artykule "Partyzancki antysowiecki ruch na Postawszczyźnie i w innych regionach Białorusi w latach 1944 – 1956. http://postawyiokolice.blogspot.com/2012/05/partyzancki-antysowiecki-ruch-na.html

W 1992 r., na dziedzińcu kościoła w Kobylniku (teraz Narocz), wrocławska Straż Mogił Polskich na Wschodzie uhonorowała pomordowanych akowców i innych poległych stalowym krzyżem ze stosowną tablicą w języku polskim.

Zdjęcie wykonane najprawdopodobniej jesienią 1943 r., i przedstawia dawnych "Kmicicowców" w szeregach brygady "Łupaszki". Na tej fotografii drugi z lewej - to "Budzik", który poległ później w bitwie w Worzianach
Zdjęcie wykonane najprawdopodobniej jesienią 1943 r., i przedstawia dawnych "Kmicicowców" w szeregach brygady "Łupaszki".













Z prawej strony - słynny "Kmicicowiec", wachmistrz Antoni Rymsza "Maks". Póżniej walczył w 5-j brygadzie AK u sławnego "Łupaszki" Zygmunta Szędzielarza. Z lewej strony - dowódca 4-j brygady AK "Narocz" Longin Wojciechowski. Zdjęcie z 1944r.
Dowódca radzieckiej partyzanckiej brygady "im.Worosziłowa" Fiodor Markow.

Baza "Kmicica" w pobliżu jez. Narocz
Folwark Buraki na polskiej mapie wojskowej
Folwark Buraki (Postawski rejon Białorusi). Szyld na pomniku.