Władze sowieckie z pierwszych dni okupacji rozpoczęły represje wobec polskiej ludności, w tym wobec żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP), leśników, urzędników, osadników i innych grup uznanych za potencjalnie niebezpieczne dla okupacyjnego reżimu. Żołnierzę KOP i leśnicy byli najbardziej znienawidzonymi przez okupantów grupami Polaków. Oni jako pierwsi trafili na listy do wysiedlenia w mroźną noc 10/11 lutego 1940 roku.
Deportacja objęła około 140-150 tysięcy osób. Wśród deportowanych byli żołnierze KOP, leśnicy, urzędnicy a także ich rodziny. Często z krótkim czasem na spakowanie się, bez możliwości zabrania ze sobą podstawowych rzeczy. Ludzie byli wywożeni w bydlęcych wagonach kolejowych na Syberię i do innych odległych rejonów ZSRR. Warunki transportu były skrajnie trudne: bardzo silny mróz, od -20 do -30 stopni, brak jedzenia, wody, ogrzewania, podstawowej opieki medycznej.
Deportacja była elementem sowieckij polityki wyniszczenia polskiej elity i osłabienia polskiej tożsamości narodowej na okupowanych terenach. Wielu deportowanych zmarło z powodu zimna, głodu, chorób i wycieńczenia. Pierwsza deportacja była tylko początkiem serii masowych wywózek, które trwały do 1941 roku włącznie.
Wydarzenia te pozostawiły głębokie rany w pamięci narodowej Polaków. Wielu deportowanych nigdy nie wróciło do kraju, a ci, którzy przeżyli, często zmagali się z długotrwałymi skutkami zdrowotnymi. Lutowa deportacja 1940 roku jest symbolem cierpienia i heroizmu naszego narodu.
Pokazuje ona także mechanizm terroru totalitarnego stalinowskiego reżimu, który miał na celu złamanie ducha narodu polskiego i podporządkowanie go władzy sowieckiej. Jednocześnie są świadectwem niezłomności i przetrwania polskiej tożsamości mimo ekstremalnych prób wyniszczenia.
